Witam serdecznie!
Na brak wyobraźni nigdy nie narzekałam, więc od najmłodszych lat regularnie obdarowywałam członków bliższej i dalszej rodziny różnościami wykonanymi samodzielnie. Z różnym skutkiem... :)) Jednak przez lata nieco się zmieniło, miałam okazję się mnóstwa rzeczy nauczyć, a że na wyobraźnię dalej nie mogę narzekać, więc efekty twórczego szaleństwa można obejrzeć na moim blogu. A więc zapraszam do oglądania, komentowania i zamawiania. :)
Since I can remember I was fascinated by handmade products, gifts or decorations; I used every possible occasion to create something special. Of course, the result was not always as I wanted it to … anyway – the years went by and I had the possibility to learn more about different techniques and styles. The result of that long process you can see here. I’m looking forward to every comment, contact or order..
środa, stycznia 11
Efekty świątecznej pracy - ciąg dalszy
Po bombkach - pora na prezenty. Niestety przyznaję - nie wszystkie udało mi się sfotografować. Tworzenie prezentów to strasznie chaotyczna czynność :) Najpierw się zbiera informacje o osobie obdarowanej, potem siada .... i długo długo nic .... a potem nagły błysk!.. olśnienie - i szaleńcza praca. I tak oto powstały między innymi takie perełki:
Kolczyki drewniane, średnica 6 cm, na srebrnym biglu. W całości malowane przeze mnie złotą, srebrną i miedzianą konturówką, na bazie czarnej konturówki. Nieco wypłukły wzór.
Motyw zaczerpnięty z wzorów mehendi.
Mehendi mnie zafascynowały. Fantastyczna plątanina kwiatków, listków i różnego rodzaju "esów - floresów". Tak więc z rozpędu kolejne kolczyki też powstały na bazie inspiracji tą sztuką. Bazę tworzy kolczyk drewniany, o boku długości 4cm.
Wersja zielona kolczyków, z nieco innym wzorem, ale także wywodzącym się z mehendi. Wzory są strasznie pracochłonne - a to zaledwie małe kolczyki!
Jednym z wykonywanych prezentów była także taca (30 x 20 cm), drewniana - baza beżowo - czerwona przecierana złotem. Wyklejana, dekorowana farbami reliefowymi. Całość lakierowana.
Z założenia miał być pamiętnik dla dziewczynki, a przy okazji wylazły i moje fascynacje orientem :). Decoupage i rysunek, całość pokryta lakierem.
wtorek, stycznia 10
Święta, święta i po świętach
Zaniedbałam się ostatnio strasznie z pisaniem, ale okres przedświąteczny to dla mnie zawsze okres intensywnej pracy - dużo zamówień, a i prezenty dla swojej rodzinki należy gdzieś "czasowo upchnąć" :))
A później.. coż - święta, czas błogiego lenistwa, odpoczynku, no i odrobinki refleksji nad kolejnym mijającym rokiem. W tym roku moje postanowienie noworoczne jest takie, by nie robić żadnych postanowień! :)) I tak w połowie roku się już o nich nie pamięta.
Za to teraz pokażę Wam, co też mnie tak zajmowało przed świętami. Jest to tylko część wykonanych przeze mnie rzeczy, ponieważ nie wszystkie doczekały się zdjęć - tak szybko trafiły do właściciela.
Zacznijmy od tradycyjnych ozdób świątecznych: ile bym ich nie zrobiła, zawsze okazuje się, że mam ich za mało, bo chętnych jest wielu.
Wszystkie bombki w technice decoupage, z moimi uzupełnieniami (pasta strukturalna, brokat, konturówka) a ostatnia bombka dodatkowo z efektem spękań. Bombki były drewniane, o średnicy 6 cm.
To była największa bombka, styropianowa, średnica 15 cm. Decoupage uzupełniony miejscami brokatem, cekinami, lakierowana lakierem z efektem złotej poświaty.
Drewniany anioł, długość 25cm, decoupage, lakier brokatowy, cekiny.
Ostatni dzwonek (wcześniejsze się nie załapały na zdjęcie), decoupage, taśma ozdobna.
A później.. coż - święta, czas błogiego lenistwa, odpoczynku, no i odrobinki refleksji nad kolejnym mijającym rokiem. W tym roku moje postanowienie noworoczne jest takie, by nie robić żadnych postanowień! :)) I tak w połowie roku się już o nich nie pamięta.
Za to teraz pokażę Wam, co też mnie tak zajmowało przed świętami. Jest to tylko część wykonanych przeze mnie rzeczy, ponieważ nie wszystkie doczekały się zdjęć - tak szybko trafiły do właściciela.
Zacznijmy od tradycyjnych ozdób świątecznych: ile bym ich nie zrobiła, zawsze okazuje się, że mam ich za mało, bo chętnych jest wielu.
Wszystkie bombki w technice decoupage, z moimi uzupełnieniami (pasta strukturalna, brokat, konturówka) a ostatnia bombka dodatkowo z efektem spękań. Bombki były drewniane, o średnicy 6 cm.
To była największa bombka, styropianowa, średnica 15 cm. Decoupage uzupełniony miejscami brokatem, cekinami, lakierowana lakierem z efektem złotej poświaty.
Drewniany anioł, długość 25cm, decoupage, lakier brokatowy, cekiny.
Ostatni dzwonek (wcześniejsze się nie załapały na zdjęcie), decoupage, taśma ozdobna.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)





















