Oj, długa to była przerwa :))) I choć zawsze miałam mocne postanowienie, by nie składać sobie obietnic noworocznych, to złamałam swoją zasadę i w tym roku postanowiłam wrócić do bloga. Ma być kolorowo, twórczo i artystycznie :) I choć Wielkanoc za pasem, to aura za oknem w pełni usprawiedliwia, by pierwszy post tego nowego początku był jednak o świętach Bożego Narodzenia. Przyznam się, że wiele razy wyglądałam, czy zza rogu jednak nie wyskoczy Święty Mikołaj... bo na wielkanocnego króliczka raczej nie ma co liczyć, chyba jeszcze nie wrócił z urlopu na Karaibach... albo innego ciepłego miejsca.
Tak więc pora na krótkie podsumowanie zimowej działalności: tradycyjnie już były bombki i to w dużej ilości. Nie wszystkie udało mi się uwiecznić na zdjęciach, ale prezentuję te, co mam:
Tradycyjnie już jest to decoupage łączony z malowaniem i cekinami. Ewentualnie tym co fantazja podpowie i akurat nawinie się pod rękę. :) Wszystkie znalazły swoich nabywców i mam nadzieję, że pięknie prezentowały się na choinkach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz